Komu bije dzwon? - opowieść ćwierćmilenijna  cz.8


Zaczynaliśmy nasz cykl ćwierćmilenijny  od kościelnej wieży i dzisiaj do niej powracamy. Zatoczyliśmy więc koło, a to znak, że zbliżamy się do końca jubileuszowych przygotowań.  Ale tym razem trafiliśmy na wieżę śladem hemingwayowskiego pytania: Komu bije dzwon?  

                Wieża z dzwonami i zegarem to symbole czasu i niestety przemijania. Przypominają nam, że jesteśmy tu tylko chwilę, tak krótką jak nasze życie. Dzwony pojawiły się w kościołach na początku VII  wieku. Służyły do szybkiej komunikacji między ludźmi.  Sygnały dżwiękowe wydawane przez nie rozchodziły się na całą okolicę. Ot takie krótkie, ale zawsze ważne sms-y. Dzwonów było przeważnie kilka o różnych dźwiękach, a każdy z nich  oznaczał coś innego.   Dzwon informował o nabożeństwie, o śmierci, o pożarze lub powodzi. Wzywał wspólnotę mieszkających w zasięgu bicia na zebrania i akcentował moment podniesienia podczas sprawowania Mszy Świętej.  Pełnił więc rolę środka masowego przekazu.  Nic dziwnego, że synody biskupów precyzyjnie ustalały kiedy, jak i kto może dzwonić w kościele.  Pierwsze dzwony  w Zatoniu zawisły w kościele św. Jana, który popadł w ruinę w połowie XIX wieku.  Za czasów urzędowania pastora Karla Fridericha Frischa, zatońska wspólnota protestancka podjęła starania o ich odkupienie. Ewangelicy ze wsi przymierzali się właśnie do wybudowania dzwonnicy przy zborze i postanowili wykorzystać nieużywane dzwony z podupadłej katolickiej świątyni. W działaniach tych pastora wspierała księżna Dorota Talleyrand, która wyasygnowała na ten cel sporą sumę 120 talarów. Mimo jej wpływów nie udało się doprowadzić transakcji do skutku. Dokonał tego kolejny właściciel Zatonia jej syn  księżę Alexandrer de Talleyrand-Perigord. Trzy dzwony zostały zakupione, a pieniądze wpłynęły do wrocławskiego arcybiskupa. Do starych dzwonów zamówiono po 10 latach dwa kolejne. Te trzy najstarsze skonfiskowano w 1917 roku w czasie I wojny światowej i przeznaczono na przetopienie. Na szczęście historia uśmiechnęła się do jednego z nich, kiedy leżał na wielkim składowisku dzwonów w Hamburgu.

komu bije dzwon 1

 Komisja ewiencjonująca nadała mu  wysoką klasę historyczną i został przeznaczony do przetopu w ostateczności. Szczęśliwie wojna się skończyła w 1918r. i przemysł zbrojeniowy nie potrzebował już surowców. Po wojenie został on przekazany do kościoła w Esslingen niedaleko Stuttgartu.

komu bije dzwon 2

To piękny, gotycki kościół i również jak nasz w Zatoniu, pod wezwaniem Matki Bożej.  Nasz dzwon  nie pozostał tam jednak zbyt długo. Ze względu na swą wartość historyczną trafił do muzeum dzwonów w Herrenbergu. Ten cudem ocalały ostatni element  wyposażenia gotyckiego kościoła w Zatoniu odlany został przez mistrza ludwisarskiego Franciszka Voillarda wywodzącego się z Lotaryngii. Na płaszczu przedstawione zostały reliefy grupy ukrzyżowania, Maria Apokaliptyczna i Jan Chrzciciel. 

 

komu bije dzwon 3

komu bije dzwon 4

 

Uwieczniony został również  herb rzemieślniczy mistrza. Obszerna inskrypcja w języku łacińskim głosi: Roku pańskiego 1659   1 października odlany został dzwon  na chwałę Boga w Trójcy Jedynego, Matki Bożej i św. Jana Chrzciciela na cześć proboszcza Marcina Franciszka Morholtza z honorowym udziałem dziedziczki Barbary von Kitlitz z domu Zedlitz, starszyzny kościelnej Marcina Bruntzla i Grzegorza Reorsa oraz moim własnym Franciszka Voillarda.

A więc mamy już odpowiedź na pytanie: Komu bije nasz zatoński dzwon? Jest  dziś jedną z atrakcji muzeum ponieważ jest dzwonem demonstracyjnym, a więc bije podczas zwiedzania ekspozycji.

Dwa kolejne  wiszące do dzisiaj dzwony są późniejsze i pochodzą z roku 1880. Odlane zostały ze stopu stali w miejscowości Bochum w Niemczech ponad 700 km od Zatonia. 

komu bije dzwon 5

Na skromnych inskrypcjach mniejszego dzwonu o średnicy 76 cm widnieją napisy:
BOHUM FRIEDENS=STMME
GABE DER LIEBE ZUM GOTTEHAUS
GUNTHERSDORF 1880

komu bije dzwon 6

Na większym dzwonie o średnicy czaszy 110 cm napis głosi:
BOCHUMER VEREIN GUSSSTAHLFABRIK”
GOTTES=TROST. DER (…) GOTEHAUSE/GUNTHERSDORF 1880.

komu bije dzwon 7

Drewniana konstrukcja do zawieszana dzwonów w wieży sygnowana jest inicjałami E.K.  i posiada datę 1869. Pochodzi więc z czasów, gdy wisiały na niej te najstarsze z ruin koscioła św. Jana .

Wieża kościelna nie tylko była platformą do przekazywania dźwiękowych informacji . W roku 1876 zainstalowano na wieży zegar zamówiony w znanej i cenionej manufakturze Weissa w Głogowie.

komu bije dzwon 8

 Zegar na 4 strony świata pokazywał mieszkańcom wsi upływający czas. Małe zegary domowe były wówczas jescze zbyt drogie, aby były w powszechnym użytku.  Mechanizm  zegara posadowiony jest centralnie po środku najwyższej kondygnacji wieży.

komu bije dzwon 9

Do każdej z zegarowych tarcz dochodzą osie  z mechanizmem przekładniowym, który poruszał wskazówki. Obciażniki tzw. wagi, wprawiające w ruch mechanizm, leżą dzisiaj bezczynnie na niższych piętrach naszej wieży, a prawie 15 kilowe wahadło otulone w pajęczyny, sennie marzy, żeby znowu się pobujać odmierzajac czas mieszkańcom.

komu bije dzwon 10

 I nie są to marzenia beznadziejne, bo nasz mechanizm zegarowy jest od kilku lat już kompletny i tylko czeka na ...... lepsze czasy.  Tykanie zegara, bicie dzwonów nieustannie przypomina nam o naszej ludzkiej ułomności, jaką jest zmaganie się z czasem. Mamy więc : rytm dnia, pory roku, rozkłady jazdy, kadencje władz, młodość i starość, posty i karnawały, gody i żałoby i w końcu jubileusze takie jak nasz - 250 lecia wybudowania kościoła w Zatoniu. Wszystko to ma sens jedynie z uwzględnieniem wartości czasu. Naukowcy definiowali go jako: 

Skalarną wielkośą fizyczną określającą kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami zachodzącymi w tym samym miejscu.

Skomplikowane? Jak wszytko co wymyśla mądry człowiek, a przecież dla Boga, który zawsze był, jest i będzie,  czas jako wartość fizyczna... nie istnieje! Po co więc nam ten czas, który raz nas goni , a innym razem nam ucieka?  A może Bóg widząc nieporadność Adama i Ewy po wygnaniu z raju uznał, że bez czasu ludzie będą jeszcze bardziej zagubieni? 

komu bije dzwon 11

Jeżeli więc przy okazji takich uroczystości,  zastanawiamy się nad mijającym czasem i tym, co będzie na przykład za kolejne 250 lat, na 500 leciu naszego kościoła, wystarczy  Go zapytać. Bo On tam już przecież  był. A może lepiej nie zawracać Mu  głowy naszą ciekawością, bo akurat teraz wysłuchuje modlitw dziękczynnych pastora Kacpra Linke i mieszkańców Zatonia w 1765 roku, którzy zebrawszy 1517 talarów, 13 srebrnych groszy i 4 fenigi, ukończyli właśnie budowę naszego kościoła....

Jarosław Skorulski

 

Święty kamień - opowieść ćwierćmilenijna cz. 7


Ołtarz rozumiany jako stół ofiarny według kanonów liturgicznych powinien być kamienny. Napisane jest o tym w dokumencie INSTITUTIO GENERALIS MISSALIS ROMANI 2002, czyli we wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego.  Płyta górna zwana mensą, ma po środku niewielkie czworokątne zagłębienie sepulcrum (łac. grób). W tym zagłębieniu biskup podczas uroczystej konsekracji ołtarza wkłada i zamurowuje relikwie świętych męczenników, zamknięte w metalowej puszce. W wielu kościołach z różnych powodów nie ma jednak stołów ofiarnych z kamienia, ale są z drewna. Taki właśnie ołtarz jest w Zatoniu. Wówczas po środku drewnianej mensy umieszcza się przenośny kamień ołtarzowy z marmuru lub alabastru - tzw. portatyl (z łac. przenośny). 

swiety kamien 1

Historia portatylu, czyli „świętego kamienia”, jak go nazywano, sięga VIII wieku. Były to czasy cesarza Karola Wielkiego. Uznano wówczas, że skoro nie zawsze można pójść do kościoła podczas długotrwałych wypraw wojennych, można kościół wozić z sobą. Wykonywano więc płytę kamienną w kształcie czworoboku, którą zabierano ze sobą na wojny, a później na wszelkie nawet świeckie podróże. Z czasem kamienne płyty były coraz bardziej ozdobne, wykonywane z kryształu górskiego, masy perłowej i kości słoniowej. Okuwano je metalem, aby się nie szczerbiły i dorabiano rączki by wygodniej było je przenosić. Posiadanie takiego prywatnego przenośnego ołtarza stało się normą nie tylko na dworach królewskich. Posiadali je także książęta i możnowładcy. „Święty kamień” powinien mieć takie rozmiary, aby zmieściły się na nim swobodnie naczynia liturgiczne. Musi również być na tyle gruby, żeby w jego środku wykonać otwór i tak, jak na stałym kamiennym ołtarzu wkłada się do niego niewielkie relikwie.  Następnie zamurowuje się je innym płaskim kamieniem i poświęconym cementem.

swiety kamien 2

Na koniec Biskup opieczętowuje portatyl na potwierdzenie konsekracji ołtarza. Dodatkowo od spodu portatylu zamieszcza się informacje o fundatorze, dacie konsekracji i imionach świętych, których relikwie umieszczono w ołtarzu. Relikwie tam złożone muszą pochodzić z kości przynajmniej dwóch świętych, w tym co najmniej jedna z ciała męczennika, chociaż już dzisiaj relikwie męczennika są raczej sugestią niż nakazem.

A co z naszym „świętym kamieniem” w Zatoniu? Oczywiście jest!

Wykonano go z jasnego marmuru w kształcie czworoboku. Po jego środku jest wmurowany czarny kamień wskazujący, że w jego wnętrzu są relikwie świętych. 

swiety kamien 3

Wykuto na nim pięć małych krzyży na znak konsekracji. Początkowo był umieszczony na ołtarzu przedsoborowym, a następnie przeniesiono go do mensy stołu ofiarnego posoborowego, gdzie znajduje się do dzisiaj. Na jego odwrocie przyklejony był do niedawna dokument potwierdzający jego autentyczność. Został on niestety częściowo zniszczony przez grasujące w drewnie owady, które zjadły cały środek. Na pewno nie był przeznaczony dla naszej świątyni. Świadczy o tym data 1936, czyli w tym roku w jakiejś katolickiej świątyni był konsekrowany portatyl. Nasza świątynia wtedy była we władaniu luteranów.  Wiemy, że nasz portatyl był przeznaczony do jakiegoś kościoła na Śląsku. Świadczy o tym pieczęć biskupa wrocławskiego Wojciecha Walentego.

swiety kamien 4

To bardzo ciekawa postać. Urodził się 2 lutego 1868 roku w rodzinie wolnego sołtysa. Po uzyskaniu święceń kapłańskich w roku 1894 pracował jako wikariusz w parafiach w Katowicach i Kluczborku. Przez krótki czas był proboszczem parafii w Lewinie Brzeskim, potem w Mieroszowie, a następnie w Korfantowie. Był inicjatorem wybudowania dwóch kościołów w Korfantowie i Rzymkowicach. Sakrę biskupią otrzymał 1 maja 1920 roku. Działalność duszpasterską prowadził w języku polskim i niemieckim. Zmarł w 1940 roku.

Ale wracając do naszego portatylu: na szczęście zanim owady zjadły go w całości, udało się odczytać imię jednego z dwóch świętych, których relikwie spoczywają w Zatoniu. Jest to św. Simplicjan z Mediolanu.  (ur. ok. 320r., zm. ok. 401r. )

swiety kamien 5

Był on arcybiskupem Mediolanu, a urząd ten przejął w 397 roku po św. Ambrożym. Był przyjacielem Mariusza Wiktoryna znanego wówczas pisarza, którego nawrócił na chrześcijaństwo. Prowadził korespondencję ze świętymi: Augustynem, Paulinem z Noli, Atanazym i Wergiliuszem, biskupem Trydentu. Wszystkie jego pisma niestety zaginęły. Ale wspomina o nim jak również o nawróceniu Wiktoryna sam święty Augustyn w swoim dziele „Wyznania”.

swiety kamien 6

Nasz św. Simplicjan żył w czasach cesarza Konstancjusza II- syna Konstantyna Wielkiego, który jako pierwszy władca Rzymu przeszedł na chrześcijaństwo. Są to więc pierwsze lata, kiedy chrześcijaństwo przestało być w Rzymie prześladowane. Czasy niezwykle ciekawe, w których zarówno poganie jak i chrześcijanie chodzili do świątyń oddając cześć swoim bogom. Simplicjan jest  patronem Mediolanu, w którym znajduje się bazylika jego imienia. W naszej świątyni jest więc cząstka ciała należąca do świętego, który żył prawie 1700 lat temu. Niestety owady zjadły część dokumentu, na której widniało imię drugiego świętego lub świętej. Znamy tyko pierwszą literę imienia „G” . Może gdzieś w przepastnych archiwach wrocławskiej kurii znajdują się informacje na temat tego, do jakiej świątyni był pierwotnie przeznaczony nasz „święty kamień” i jakie jeszcze relikwie w nim spoczywają. Wspomnienie liturgiczne św. Symplicjana w Kościele katolickim jest 15 sierpnia, czyli w tym roku przypadnie na tydzień przed naszym jubileuszem.

Jarosław Skorulski

Światło świecy - opowieść ćwierćmilenijna cz 6.


Trudno wyobrazić sobie kościół bez świec. Są nierozerwalnie związane z liturgią od początków chrześcijaństwa. Wówczas były wręcz nieodzowne, gdyż ukrywający się przed prześladowaniami chrześcijanie, sprawowali Najświętszą Ofiarę w nocy lub w podziemiach. Świeca na stałe wpisała się do liturgii. Jako źródło światła nawiązuje również do wielu tekstów biblijnych zarówno starotestamentowych, jak tych z ewangelii czy dziejów apostolskich.  Kiedy starzec Symeon ujrzał Jezusa przyniesionego do świątyni wyśpiewał „Nunc dimittis”(Kantyk Symeona)   

Teraz o Panie, pozwól odejść Twemu słudze w pokoju według Twego Słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów.
Światło na oświecenie pogan i chwałę Ludu Twego, Izraela.

Od tej pory światło, a przez to i płomień świecy symbolizują obecność Chrystusa pośród nas. Są gromnice, paschały, świece ołtarzowe, błażejki na ból gardła i wiele innych rodzajów, jakie nam towarzyszą w czasie świąt i uroczystości. Świeca została podniesiona przez Kościół do roli sakramentalia, obok błogosławieństwa, egzorcyzmów czy poświęceń przedmiotów. Sakramentalia to znaki święte, ustanowione na podobieństwo sakramentów, by sprawiały skutki duchowe mocą modlitwy Kościoła. Sakramentalia przygotowują ludzi na przyjęcie głównego skutku sakramentów i uświęcają różne okoliczności życia. Nic więc dziwnego, że po takim „awansie” ludzie dbali o to, by świece miały piękne oprawy w postaci świeczników. Bardzo popularnym motywem w ich zdobieniu zwłaszcza w XVII i XVIII wieku były putta, czyli anioły. W rejestrze zabytków Lubuskiego Wojewódzkiego konserwatora Zabytków znalazły się nasze dwa zatońskie żyrandole, które pierwotnie były przeznaczone na świece. Pochodzą one z XVIII wieku i wykonano je z mosiądzu.

swiatlo swiecy 1

Ten bliżej ołtarza jest nieco większy- na 16 świec- i zdobią go głowy aniołów ze skrzydłami.

swiatlo swiecy 2 swiatlo swiecy 3

Na dolnej kuli znajdują się niewielkie, ale za to dwa większe wieńczą cały korpus. 

swiatlo swiecy 4

Ten świecznik bliżej balkonu jest nieco mniejszy, na 10 świec, i ma w zdobnictwie tylko motywy roślinne.

Brakuje trzeciego zawieszonego nad samym ołtarzem. Skąd wiadomo, że był? Wskazuje na to rozmieszczenie trzech rozet na sklepieniu. W tej nad ołtarzem, podobne jak w dwóch pozostałych, znajduje się taki sam otwór, którym na wielkich drewnianych kołowrotkach spuszczano ze strychu świeczniki na linach. Zapalano na dole świece i wciągano je z powrotem.

Ale prócz żyrandoli mamy w Zatoniu inne świeczniki. Jest ich pięć i dwa lata temu po drobnej naprawie i czyszczeniu powróciły znowu na nasz ołtarz. Są wśród nich dwa platerowane, wykonane w modnym w XIX wieku stylu neogotyckim.

swiatlo swiecy 5 swiatlo swiecy 6

Jak wynika z wygrawerowanych napisów, ufundowała je dla zatońskiej świątyni pani Gutsche w roku 1900. Mają więc już 115 lat.

Pozostałe trzy świeczniki barokowe i odlano je z cyny. Najstarszy, sygnowany datą 1707, jest wspaniałym przykładem sztuki odlewniczej.

swiatlo swiecy 7 swiatlo swiecy 8 swiatlo swiecy 9

Jego bardzo precyzyjny odlew, w dolnej części posiada putta. Odnajdujemy na nim również grawerowane monogramy maryjne, a także inicjały S.L.M. E.F.P. Monogram Maryjny świadczy jednoznacznie, że trafił on tu z innej katolickiej świątyni. Inicjały zapewne związane są z nieznanym nam nazwiskiem ich fundatora.

swiatlo swiecy 10 swiatlo swiecy 11 swiatlo swiecy 12

Dwa kolejne świeczniki nieco niższej klasy pochodzą z roku 1797. Te również w dolnej części zdobione są pięknymi aniołami. Pod nimi w owalnych medalionach wygrawerowane zostały po łacinie słowa z hymnu „Gloria in excelsis Deo”.  Znajduje się na nich również prócz daty napis   Firβtenau. Być może jest to nazwisko, ale nie figuruje ono w żadnych spisach. Nie ma też w indeksach nazwy takiej miejscowości, być może jest to błędnie zapisana nazwa Fürβtenau czyli Książ Śląski. Trudno jest też dziś odtworzyć, skąd i w jaki okolicznościach trafiły do naszej świątyni.

W większości starych kościołów świeczniki są większe, piękniejsze i cenniejsze od tych zatońskich. Ale dla nas to one są najwspanialsze dlatego, że po prostu są nasze. Świeczniki obserwujemy najczęściej z daleka i rzadko mamy okazję dostrzec ich piękno i kunszt rzemieślników, którzy je wykonywali.

swiatlo swiecy 13

Pamiętajmy jednak, że ich piękno nie wnika jedynie z fantazji dawnych mistrzów i hojności fundatorów, ale przede wszystkim z szacunku, jakim otacza się od dwóch tysięcy lat światło z ustawianych na nich świec.

Jarosław Skorulski

Wędrująca ambona – opowieść ćwierćmilenijna cz.5


Kto z nas w domu nie przestawiał mebli?  Zawsze można coś przecież ustawić lepiej, wygodniej. A jak już mebel przestanie pasować do wnętrza, to się go w ogóle eliminuje.  W domu to normalne, ale zdarzyło się to w naszym kościele i dotyczyło ambony.

Ambony, czyli kazalnice niegdyś były tak konstruowane, że stanowiły samo wzmacniający układ tubowy. Ważne w nich były proporcje, miejsce gdzie dokładnie miał stać kapłan i odpowiedniej budowy daszek. Do tego dochodził oczywiście ćwiczony latami zgodnie z zasadami retoryki głos kaznodziei.  Gdyby jakiś architekt dawniej zaprojektował świątynię, w której źle rozchodziłby się głos, oznaczałoby to koniec jego kariery i wstyd przez pokolenia. Po Soborze Watykańskim II stopniowo odchodziło się od kazalnic w świątyniach. W dobie nagłośnienia elektrycznego ambony po prostu straciły rację bytu.

Wystrój zatońskiego zboru jak przystało na protestantów, był początkowo bardzo skromny.  Surowe drewno empor i bielone ściany sprawiały wrażenie prostoty, które miało odróżniać tę świątynię od katolickich kościołów, kapiących wówczas złotem i bijących przepychem. Dopiero po 20 latach od wybudowania, kościół zaczął być wyposażany w elementy wystroju świadczące o zamożności mieszkańców i ówczesnych właścicieli wsi. Prostota stopniowo ustąpiła miejsca wyrafinowanym ozdobom. W 1795 roku ówczesny właściciel Zatonia Hans Melchior Julius hrabia von Schweinitz, rozpoczął fundowanie wyposażenia, które w większości przetrwało do naszych czasów. Najpierw powstała chrzcielnica, a dwa lata później, w 1797 roku rozpoczęto budowę wczesnoklasycystycznego ołtarza. I choć jego kształt podobny jest do wielu innych z tego okresu, to pierwotnie wyglądał on nieco inaczej.

Starsi mieszkańcy pamiętają, że ambona kościelna opierała się na filarze na lewo od ołtarza. Jeszcze są w domowych albumach zdjęcia, na których jest ona widoczna.

wedrujaca ambona 1

Ale nie było to pierwotne rozwiązanie. Przywędrowała ona na filar z innego miejsca w kościele. Dla protestantów, u których liturgia nabożeństw jest bardzo skromna, najważniejsze było głoszenie Słowa Bożego.  Pierwsza z pięciu zasad protestantyzmu nie bez powodu brzmi: Sola scriptura (tylko pismo). W niektórych świątyniach protestanckich nawet nie było ołtarza, tylko sam krzyż.  Bywało, że wspólnoty uznawały wszelkie ozdoby w kościele, jako czynniki rozpraszające uwagę przy słuchaniu Słowa.  W Zatoniu jednak ołtarz wybudowano, ale nadano mu specjalny kształt.

wedrujaca ambona 2

W jego centralnej części na wysokości ok. 2m, tam gdzie obecnie znajduje się obraz patronki kościoła, była pierwotnie umieszczona ambona. Słowo Boże mogło się wówczas nieść z ambony ołtarzowej po całej świątyni. To typowe dla wielu świątyń protestanckich rozwiązanie, po przejęciu ich po 1945 roku przez katolików, zostało zmienione. Wnętrze naszej świątyni tak jak wielu innych, trzeba było dostosować do liturgii katolickiej. Najwyższa na Dolnym Śląsku ambona ołtarzowa została zlikwidowana w Nowej Soli, a znajdowała się ona w obecnym kościele p.w. św. Antoniego.

wedrujaca ambona 3

W tych świątyniach, które pozostały w rękach luteranów możemy odnaleźć jeszcze przykłady takich ambon ołtarzowych.

wedrujaca ambona 4

Taka kazalnica zachowała się w głównej świątyni protestanckiej Wrocławia, czyli w kościele Opatrzności Bożej. Na naszą zatońska ambonę wchodziło się na tyłach ołtarza po stromych schodkach. Potem trzeba było przejść przez zachowane do dzisiaj drzwi.

       5 6

Mają one zaledwie 1,70 wysokości. Trzeba więc było schylić głowę, aby wejść na wystający z ołtarza kazalniczy balkon.  Nie była to jedyna powojenna zmiana w ołtarzu. Podczas jednego z remontów usunięto boczne elementy ołtarza w formie łuków zwieńczonych drewnianymi amforami.

wedrujaca ambona 7

Z pewnością dodawały one lekkości bryle ołtarza, a przejście pod nimi kapłana i służby liturgicznej na rozpoczęcie nabożeństwa, podkreślało jego uroczysty charakter. Dzisiaj takie samowolne działania, polegające na zmianie wystroju, wykonywane nawet w dobrej wierze, nie są już możliwe. Kościół decyzją Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w roku 2011 wraz z wyposażeniem został wpisany do rejestrów zabytków i od tej pory podlega pełnej ochronie.

Jarosław Skorulski

Kamienie i drzewa - opowieść ćwierćmilenijna cz.4


Jest coś takiego w człowieku, że jeżeli miałby namalować długowieczność, to namalowałby pewnie stare drzewo, a jakby miał wskazać, z czym mu się kojarzy stałość, trwanie to powiedziałby, że z kamieniem.  Nie jest to nasz pomysł, bo o najdawniejszych władcach Egiptu czy Mezopotamii możemy dowiedzieć się właśnie z inskrypcji wyrytych na kamieniach. Również od czasów prehistorycznych ludzie otaczali estymą wielkie, stare drzewa. Na przykład w kulturze słowiańskiej wyobrażano sobie wszechświat, jako ogromny dąb: w jego koronie żyli bogowie, na poziomie pnia ludzie, a korzenie stanowiły krainę umarłych. To tzw. kosmologiczna oś świata „axis mundi”. Prócz dębów Słowianie czcili jesion, lipę i jawor. Otaczano je ochroną i przypisywano im właściwości lecznicze, magiczne i mediacyjne. W późniejszych czasach drzewom ze względu na swą długowieczność, często nadawano imiona i poświęcano je konkretnym osobom. Książęta Sapiehowie w parku wokół pałacu w Krasiczynie sadzili dęby i lipy nadając im imiona kolejnych potomków. Do dzisiaj tkwi w nas odwieczna potrzeba uwieczniania ważnych postaci w imionach nadawanych drzewom i wykuwanych na kamieniach.  W naszym Zatoniu można znaleźć kilka drzew poświęconych postaciom.

kamienie i drzewa 1 kamienie i drzewa 2 kamienie i drzewa 3

         Dąb Heliodor                         Kamień z napisem "Lipa Pauliny"                 Dąb Talleyranda

Koło rezerwatu Zimna Woda rośnie wielki dąb Heliodor poświęcony zasłużonemu dla lasów leśniczemu z Kiełpina - Heliodorowi Grabowskiemu. W zatońskim parku znajduje się kamień z wyrytym napisem Peulei Linde, czyli Lipa Pauliny. I choć drzewa już nie ma, to został kamień upamiętniający jedną z sióstr księżnej Doroty. Z kolei najpotężniejszy dąb rosnący w parku nazwano dębem Talleyranda. 

Czas, aby w końcu trafić do naszego kościoła, skoro to opowieść ćwierćmilenijna. Wokół niego również rosły bądź rosną drzewa poświecone wielkim postaciom. Najstarsze z nich to lipy rosnące od wschodniej strony. Posadzono je w roku 1817, a poświęcono Marcinowi Lutrowi.

kamienie i drzewa 4 kamienie i drzewa 5

              Marcin Luter                                                                lipy przykościelne

Wówczas wspólnota wiernych w Zatoniu hucznie obchodziła trzysetną rocznicę jego wystąpień.  I choć wielu uważa go za buntownika i rewolucjonistę religijnego, to on sam był człowiekiem skromnym i poświęcał się głównie nauce teologicznej. Mało kto wie, że pisał w swoim życiu prócz wielu rozpraw, również pieśni religijne. Sobór Watykański II zdecydowanie złagodził panujący w Kościele katolickim osąd nad Lutrem. Choć nadal podtrzymał swój sprzeciw wobec podważania przez niego dogmatów, to w wielu kwestiach zawartych w 95 tezach przybitych przez Lutra na drzwiach w kościele w Wittenberdze, przyznał mu rację.             

Kolejna postać uwieczniona drzewem i jednocześnie w kamieniu, to Cesarz Niemiec Wilhelm I. W roku 1871 po zakończeniu burzliwego okresu jednoczenia poszczególnych państw niemieckich i zwycięskich wojnach z sąsiadami, w pałacu wersalskim podpisano akt proklamujący powstanie Cesarstwa Niemieckiego tzw. II Rzeszy. 

         kamienie i drzewa 6 kamienie i drzewa 7

                            Cesarz Wilhelm I                                                             Dąb Wilhelma 

W wielu miejscach państwa niemieckiego na pamiątkę tego wielkiego wydarzenia, wznoszono pomniki, obeliski i sadzono dęby cesarskie. Nie wiadomo, kiedy posadzono dąb i ufundowano kamień przed kościołem w Zatoniu. Czy było to dokładnie w roku 1871, czy może w podczas kolejnej rocznicy, kiedy w pałacu Zatońskim mieszkał już Rudolf Friedenthal? On przecież towarzyszył Wilhelmowi I podczas proklamowania cesarstwa i współtworzył później zapisy konstytucji cesarstwa.

kamienie i drzewa 8

Kamień, na którym widnieje napis WILHELMS EIHCE (Dąb Wilhelma) został po 1945 roku zalany smołą, a piękny dąb stosunkowo niedawno najpierw niefrasobliwie okaleczony z gałęzi, a potem ścięty. Został po mim jedynie wielki pień…

          kamienie i drzewa 9 kamienie i drzewa 10

                     Okaleczony Dąb Wilhelma                                                     pień po Dębie Wilhelma

Obecnie kamień został odczyszczony i można na nim ujrzeć ponownie napisy i wykutą koronę. Miał on jeszcze dodatkowo jakąś ozdobę wieńczącą, o czym świadczy otwór na samej górze. 

Ostatnim, najmłodszym drzewem poświęconym ważnej postaci, jest dąb papieski posadzony w 2008 roku. Historia papieskich dębów zaczęła się 28 kwietnia 2004 roku, w czasie jednej z pielgrzymek polskichl eśników do Rzymu. 

kamienie i drzewa 11

Pielgrzymka leśników z 2004 roku

To wtedy leśnicy zawieźli 2, 5 kg nasion Chrobrego, najstarszego dębu szypułkowegow Polsce (ok. 750 lat). Do Polski nasiona wróciły z błogosławieństwem Jana Pawła II. W maju 2004 roku żołędzie otrzymały certyfikat i świadectwo pochodzenia. Następnie trafiły do gospodarstwa szkółkarskiego w Nędzy, należącego do nadleśnictwa w Rudach Raciborskich. 630 nasion dojrzewało tam dwa lata, najpierw w pawilonach foliowych, później pod gołym niebem. Przetrwało 514 sadzonek, a do obecnej chwili przetrwało około 450 drzewek.

     kamienie i drzewa 12 kamienie i drzewa 13

W tym czasie "dzieci" Chrobrego zostały podzielone między nadleśnictwa, szkoły, seminaria duchowne i sanktuaria w całej Polsce. Jedna z sadzonek trafiła do Zatonia, z czego jesteśmy wszyscy bardzo dumni.

kamienie i drzewa 14

W roku 2010 przy dębie ustawiono tablicę z papieskim herbem i datą A.D.2008.

Jarosław Skorulski

Stowarzyszenie Nasze Zatonie
adres do korespondencji:
Zatonie -Strumykowa 11
66-004 Zielona Góra
tel. kontaktowy  609 472 188


NIP 973-099-71-92
REGON 080525424
KRS 0000384957
Bank BGŻ 33 2030 0045 1110 0000 0207 1140

 

Copyright © 2017 Stowarzyszenie Nasze Zatonie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
Copyright 2012. Joomla Templates 2.5 |Replica Rolex

who also carried a  Replica Handbag marketing activities. These celebrity advertising increased Replica Louis Vuitton Handbags Elite status.I can not say how many times I saw the monogram bag sitting on the floor of the 2016 louis vuitton Replica handbags uk amusement park. It disgusts me to think.aqian100325 LV bags is very fashionable, which had to be taken in places like this. The Replica watches UK of the street are perfect for outdoor activities. Or, paint and a few bags of Antigua are safer around water.The best thing is to have a bag of the season to be sure. You can never go wrong with possession of more than a Watches Replica.It ‘was just a small article for the public to know and understand the importance of taking care of these fine Replica rolex items. Now I know it’s just a bag, and there are major issues in the world. I am aware of the crisis that we face every day.But for those of you who have Watches Replicas or if you want one day, just know that the way to treat affect the longevity of the bag.You can forward to the next generation, if we take care of her.2016 louis vuitton handbags made to last a lifetime. The quality of each Replica Rolex watches is eloquent.Tell the world that are one of the Hautes-fashioned. Come and get your Louis Vuitton bag today!Search of a 2016 louis vuitton handbags that is guaranteed to turn heads? We can almost guarantee a double when you add the Replica watches Aquarelle Speedy to your repertoire.
Acheter Levitra Acheter Levitra Generique Levitra En Ligne Lida Daidaihua kamagra france Viagra Strips Lida Paquets de tests Acheter cialis en ligne Acheter viagra en ligne viagra super active Acheter Levitra Kamagra Soft Tabs Viagra Kamagra En Ligne Cialis Acheter Cialis Viagra Soft
Scarpe da donna Scarpe Scarpe Adidas adidas Scarpe Scarpe Scarpe hogan oakley nike air presto new balance nike air max adidas Scarpe nike free nike blazer
michael kors Ray ban nike huarache Adidas Scarpe Abbigliamento Asics nike flyknit scarpe converse Scarpe air jordan scarpe da calcio nike free nike cortez nike roshe air max