Jubileusz 250 lecia kościoła

Drukuj
Utworzono: niedziela, 28 czerwiec 2015

Opowieść ćwierćmilenijna cz.2 - jak budowano kościoły


             Podziwiając zabytkowe kościoły, pochylając się nad kunsztem ich projektantów i budowniczych, nie zawsze mamy świadomość tego, jak długo je budowano. Żeby podziwiać wygląd paryskiej katedry Notre Dame, musiało upłynąć zaledwie 162 lata! Katedrę budowano szybko, bo była inwestycją priorytetową. Najbliżej katedry położony kościół Saint Severin powstawał ponad 300 lat. Najsłynniejszy kościół Hiszpanii - barcelońska Sagrada Familia - budowana jest od roku 1882, a jej zakończenie planowane jest na 2026 rok. A jak długo budowano kościół w Zatoniu?... Niespełna rok. Czyżby rekord świata, a może po prostu taki malutki? Nie. Powstał szybko nie dlatego, że jest niewielki, ale dlatego, że Niemcy opanowali do perfekcji sposób szybkiego budowania kościołów o konstrukcji szkieletowej. Największe na świecie kościoły tego typu znajdują się na Dolnym Śląsku w Jaworze i Świdnicy, i są one wpisane od 2001 roku na światową listę dziedzictwa kultury UNESCO.

jubileusz kosciola 1 jubileusz kosciola 2

Kościoły w Jaworze i Świdnicy

Ale co te dwa kolosy mają wspólnego z naszym kościołem? Bardzo dużo, bo wybudowano je również w niespełna rok i zastosowano taki sam sposób budowy. Jak więc wyglądał nasz kościół 250 lat temu?

Nie zmienił się do dzisiaj kształt jego bryły. Rozplanowany został na rzucie wydłużonego ośmioboku, gdzie południowy, krótszy bok jest ścianą ołtarzową. Nie trzeba uruchamiać wyobraźni, aby spojrzeć na nasz kościół sprzed 250 lat. W Lubięcinie niedaleko Konotopu zachował się w oryginalnej postaci niemal bliźniaczy budynek świątyni.

jubileusz kosciola 3

Wyobraźnię musimy jedynie użyć do usunięcia ze zdjęcia niewielkiej wieżyczki na dachu zwanej sygnaturką, która pochodzi z późniejszego okresu. I choć nieco inne jest rozplanowanie okien, to już ich kształt oraz  większość detali zachowanych w świątyni,  jest niemal identyczna jak w Zatoniu.

jubileusz kosciola 4

 Zatrzymajmy się jeszcze przy zawrotnym tempie budowy kościołów szkieletowych. To prawda, że budowano szybko, ale bardzo długo się przygotowywano. Gromadzonono na raz cały potrzebny do budowy materiał, następnie stawiano drewniany szkielet, a potem przestrzenie pomiędzy belkami wypełniano cegłami lub innym materiałem. W kościołach tego typu nie było ciężkich stropów i kamiennych elementów wystroju. Taka technologia pozwalała na jednoczesną pracę na placu budowy wielu osób, które sobie nawzajem nie przeszkaszały. Taki kosciół budowały często całe wspólnoty parafialne, a mistrz budowlany tylko czuwał nad całością. Lekka ażurowa konstrukcja, proste wypełnienie i wspólnotowa praca, ot i cała tajemnica stawiania kościoła w kilka miesięcy.  Czarno-biała elewacja w Zatoniu z czasem została poktyta deskami  i dlatego z daleka nasz kościół wyglądał jak drewniany.

jubileusz kosciola 5

Świadczyć o tym może fotografia z końca XIX wieku, gdzie widzimy ścianę po prawej stronie wieży pokrytą pionowymi deskami.  Z zatońskim kościołem zaczęło się jednak dziać coś złego, ponieważ podjęto akcję wymiany fundamentów i zastępowano ściany szkieletowe murowanymi  z cegły. Z braku materiałów źródłowych możemy jedynie dzisiaj snuć domysy, co się stało. Może fundamenty były zbyt słabe, a może belki nie były wysezonowane i doprowadziły do wypaczenia i odkształcenia ścian? A może nie błąd budowniczych, a atak drewnojadów doprowadził do zniszczenia konstrukcji  na tyle, że groziło to zawaleniem? Nie znając tych przyczyn, jednego możemy być pewni, że operacja wymiany całych ścian nie była łatwa i rozłożono ją na kilka etapów, ciągnących się latami. Widać to doskonale po cegłach. Wystarczy obejść kościół dookoła, żeby zobaczyć, że cegły na poszczególnych ścianach są różne. Tak to już jest, że czasem nawet coś wielkiego łatwo zbudować, ale dużo trudniej utrzymać i remontować, czego doświadczają bleśnie i nasi proboszczowie i my parafianie.

Na koniec zagadka.

  1. Dzisiaj kościół zdobi piękna dachówka karpiówka. Wcześniej szpecił ją falisty eternit. A co było wcześniej przed eternitem? Najstarsi mieszkańcy powinni jeszcze pamiętać . Odpowiedzi można nadsyłać na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  albo przy okazji powiedzieć piszącemu te słowa.

                                                                                                                                     Jarosław Skorulski